Postanowiłam napisać dzisiaj o moich wieczornych przemyśleniach.
Sama nie wiem czy ten post ma sens...
Nie wiedzieć dlaczego zaczynają zachowywać się jakby się nie znali.
Odwracanie wzroku przy przypadkowym spotkaniu.Rozumieli się niczym rodzeństwo, więc dlaczego z dnia na dzień przestali się do siebie odzywać?
Wiadomo, niektórzy mają swoje powody...
Co z tymi co tych powodów nie mają?Mam kilka takich znajomości, pff znajomości.
Nadal nie rozumiem jak je utraciłam.
Choć mijam się z tymi osobami prawie codziennie "nie znamy się".Mimo przegadanych chwil...
Dlaczego ludzie potrafią tak się od siebie oddalić?
Pozostały, tylko wspomnienia po chwilach spędzonych z tymi ludźmi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz. :)